Archiwum kategorii: Bez kategorii

utopiłam się we łzach, zakrztusiłam; serce się skurczyło, zwęziło, chłonęło wilgoć jak gąbka, by znów napuchnąć i dać się wyżymać. I tak od początku, przez cały dzień. i od początku, od końca i znowu. a teraz, kiedy ludzie i psy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

skradziony spokój

Słońce weszło w znak Raka. Za oknem czerwiec idealny. A dla mnie pierwszy od dwóch lat dzień absolutnej wolności, kiedy dziecko w żłobku, chłop w pracy a ja sama w domu. Pożeram chełpliwie każdą chwilę. Sycę się tym, co powinno … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Mamut i inna epoka

Dzień matki, którego jestem adresatem. Drugi taki. Mój syn nie ma jeszcze dwóch lat, dziś rano przytula się mocno i wypowiada więcej niż pojedyncze słowo; słyszę znienacka: ‚mamusia moja’. Taki oto prezent. Podczas jego drzemki sycę się ostatnimi dniami urlopu, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

znośnie :)

- Ojej, niech się Pani ubierze! – słyszę, kiedy opuszczam lokal i staję na dworze z kurtką w ręku. – Zimno jest bardzo!  Oto grupka uczestników wieczoru kawalerskiego ze stolika obok, w przypływie poalkoholowej troskliwości. – Spoko chłopaki. Mieszkam w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

pstryknij na raz, dziesięć lat wstecz

Mały śpi na górze, R. wraca z Bydgoszczy A jedynką, testując nowy odcinek Stryków – Tuszyn. Dziesięć lat temu o tej porze, ósmego lipca, na stacji metra, downtown, Chicago: przepuszczam kilka pociągów, by dłużej słuchać gościa, który mruczy chodnikowy soul … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

na drugim biegunie

taki dzień, pierwszy po zimie, że las i ogród zalany falą słońca. tego się nie da pomylić z niczym innym: wiosna. oddycham budzącym się życiem, wystawiam twarz na kojące ciepło. i pierwszy, tak lekki, uśmiech, odklejający się od wiecznej zmarzliny, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

góra

ociągam się z pójściem spać, bo facebook, bo notka, bo czat z Maszką, bo do sypialni trzeba po schodach a ja wino wypiłam; więc Konkubent ostantacyjnie wstaje i mówi: – do zboczenia na górze.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

rock’n'roll, moja miłość

- przepraszam, pani też czeka w kolejce? – niestety tak – odpowiadam, przesuwając nogę na lewą stronę umywalki. Kibel w Iron Horse mieści zaledwie trzy osoby. – proszę mi powiedzieć, jak to jest, kiedy kończy się coś ważnego i kiedy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

out of words, out of date

coraz częściej próba artykulacji wydaje się nieudana już przed startem. ładne słowa leżą poskręcane w jelitach, przyklejone do ścian; nie dają się strawić i nie da się ich wyrzygać. mam wrażenie, że trwa to od lat i żaden cholerny koncern … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

ogłoszenie

Na tablicy ogłoszeń u szwagra w korporacji pewien ktoś zawiesił kartkę: Uwaga! W dniach takich i takich przebywam na urlopie. Po tekście następował podpis a po podpisie dopisek innym charakterem pisma: Proszę jeszcze dopisać, w jakich miastach mamy uważać.  

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj