znośnie :)

- Ojej, niech się Pani ubierze! – słyszę, kiedy opuszczam lokal i staję na dworze z kurtką w ręku. – Zimno jest bardzo!

 Oto grupka uczestników wieczoru kawalerskiego ze stolika obok, w przypływie poalkoholowej troskliwości.
- Spoko chłopaki. Mieszkam w lesie, wychodzę w majtkach rąbać drewno, przynoszę węgiel z węglarki..
- Uuu, no to my pojedziemy z panią! Kolega znosi drewno, ja znoszę węgiel!
- Tak, tak..  A mój mąż nie znosi nikogo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>