Miesięczne archiwum: Grudzień 2008

czarny humor

- Co robisz w Sylwestra? – pyta mnie Bananolka przez gadu. – Nie wiem, co robię w Sylwestra. A co? – Bo my jesteśmy  w domu. Olka przychodzi, z jakąś koleżanką, która ma ciężkie życie. I potrzebujemy kogoś dla rozweselenia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Eser Ha-Makot

Jestem zmęczona kaszlem, przerywanym snem, niewychodzeniem z domu. Chyba naprawdę nadchodzi koniec świata. A w dupie, niech się to wszystko skończy.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

ca’ad acharej ca’ad

Sen rozpuszcza fizyczny ból, herbata z cytryną i miodem rozgrzewa. Przyjaciele czuwają, Bananolka daje jeść, Banan wybacza, że zapominam o jego imieninach. Maszka zza oceanu powtarza jak rok temu: „metoda małych kroków”. Nów Księżyca na szóstym stopniu Koziorożca, miesiąc Saturna; … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

dvash hakol dvash

Natenczas siła się skończyła. Budzę się z bólem w ramionach i klatce piersiowej; kaszlem, ogniem w gardle. Nie mogę jechać do  mamy; wszelki jej kontakt z bakteriami musi być ograniczony. Na warcie, w nowym domu na wsi, do którego dano … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

kondensacja

w moim życiu dzieje się jakiś koszmar, naprawdę. chce wierzyć, że się obudzę, że ktoś da mi wreszcie ukojenie, przecież tak nie można wiecznie. spieprzyłam mnóstwo spraw. szkoda mi wszystkich chwil, którym dałam odejść przez swoje zacietrzewienie i krótkowzroczność. szkoda … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

bez znaczenia

Słyszę, że jestem silna i nie wiem, co to znaczy. Cokolwiek jednak znaczy lub nie – nie zmniejsza cierpienia, nie umniejsza samotności ani głodu ciepła, nie trzyma za rękę przez sen, nie zabiera strachu. Jestem silna, jestem bez znaczenia.

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

here’s to life

Trzeci szpital z kolei; wyścig o życie, o siłę, o przywrócenie na moment uśmiechu. Wszystko poszło tak szybko, że nawet nie wiem kiedy; patrzę wstecz i widzę: siebie małą, babcię żywą, mamę zdrową. Obrazy sprzed lat, skondensowany zapach przeszłości. Klinika … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

po prostu

Nie mogę spać, myśli jak węże pełzają po poduszce. W sobotę, dla odmiany, nie mogłam się obudzić. Choroba mamy, eksplozja bezsilności, bezpieczeństwo emocjonalne poza zasięgiem. Każde ze słów wydaje się bez sensu. Chciałabym zobaczyć jakiś znak, który odbudowałby wiarę, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

próby wyjścia

Słucham nagrań z naszej próby i widzę tę płytę całym sercem. Jeszcze nie wiem, jak to będzie, skąd dokładnie weźmiemy pieniądze, ale chociażbym miała je zbierać z kapeluszem po pubach – nagramy tę płytę. O ile tylko chłopaki będą stać … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

dystans

Dostaję remprymendę i zaczynam myśleć. Jestem potwornie zmęczona.

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy