Miesięczne archiwum: Listopad 2008

out of ward

Cztery lata bloga. Koszmar. Mija życie, moje jedno życie.

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

introdukcje końców

Let me introduce you to the end przyjeżdżają zagrać w Łodzi; nie mogę być na koncercie, bo w tym czasie gram gdzie indziej z Pawełkiem. Spotykamy się tuż po naszych sztukach i zabieram Ryana i Wojtka do domu, reszta ich … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

kpiny

Ostatnio sobie ze mnie kpi nawet mój własny organizm. Tymon wpada z Irlandii na chwilę, biegnę co sił na spotkanie, bo stęskniłam się okrutnie. Siedzimy razem godzinę, wypijam niecałe piwo, po czym czuję, że jeśli natychmiast nie znajdę się w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

al tivkeh

Muzycznie same dobre wieści. Emocjonalnie hibernacja. Materialnie kiepsko. Kulinarnie Ganesz z dziewczętami. Majka daje mi lakier do paznokci. Ma kolor i konsystencję krwi.

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

rzeczowo

To zawsze jest jednak tak, że to, co mamy, mamy na własną prośbę. Karawan-a jedzie dalej.

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

repertuar kluczowy

Gramy taką jedną sztukę z Pawełkiem w Andrzejki, więc robimy próbę. – To wiesz, po „Careful” zaśpiewam coverek – mówię – „Angel” Sary Mc Lachlan. To z „Miasta Aniołów jest”, znany kawałek. – Tak. Znany. Tobie i mnie. – Nie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

say ‚stubborn’

Kiedy kropla po kropli uderza w to samo miejsce, potrafi wydrążyć przejście w skale. Patrzę do tyłu, na to kim byłam, kim się stałam,  dzięki niezłomnemu, niemalże alogicznemu uporowi. Patrzę na nadchodzący tranzyt Plutona, który przyniesie jeszcze większą determinację. Tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

powództwo cywilne

- Wiesz co się stanie kiedy powodzianka i rozbitek spotkają się w jednej Łodzi?  – pisze do mnie przez gadu J. – Najpierw popłyną a potem wrócą do domu zalani. Naprawdę, niech już nikt nigdy nie życzy mi powodzenia.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

sinking

- Fru. Przyjeżdżaj do domu, zalewasz sąsiadów – usłyszałam w słuchawce od Krzyśka z pierwszego piętra. – Niemożliwe, to na pewno ci z czwartego. Mnie już ostatnio zalali dwa razy, pewnie teraz przesadzili tak, że doszło do was. – Fru. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

Pełnia czyli Opozycja

Tysiąc myśli, tysiąc prawie podjętych decyzji, cała paleta emocji, od krwistoczerwonej wściekłości, po  bladożółtą łagodność, błękit smutku, zgniłozielone znużenie, groteskowy fiolet, ziemisty ból. Świat we mnie błyska jak wirująca, kryształowa kula,  uchwycona w pół drogi między Słońcem a Księżycem. Pierdolona … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz