materializacja

To, co kiedyś było urojeniem, dziś staje się faktem. Bilet na 5 sierpnia, linie El Al, lądowanie w Warszawie o 8.55. Boję się pisać, snuć plany, rozproszyć nieuważnym słowem trzymaną obok serca energię; wszechświatowi ona na nic się nie przyda – mnie za to bardzo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „materializacja

  1. Maya pisze:

    Gosia Ty po prostu masz zajebiste szczęście… tylko musisz w to naprawdę uwierzyć i pisać, działać, tworzyć!
    Powodzenia :)

  2. Madzia pisze:

    Oj jak SUPER !!! Bardzo się ciesze !!! Wiesz Maya ma racje ty masz dużo szczęścia tylko musisz w to uwierzyć :)))
    Buziaki

  3. gryka pisze:

    napisz co się wydarzyło…

  4. jesienna pisze:

    Witamy u źródeł. U nas pochmurno.

  5. cymon ancy-mon pisze:

    nie rozpraszaj mocy !!!!!!!!!!:-)fajnie:-)

  6. D. pisze:

    Ja wiem,że trudno Ci w to uwierzyć z całą tą Twoją melancholią i tym bla bla bla, ale ludzie za Tobą tęsknią czasami, więc albo dzwoń albo pisz! W odstępie 24 godzin! Albo Cię znajdę, a wiem gdzie mieszkasz…długo Cię szukać nie będę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>