odległość rozumu

Leżę na kanapie, on wcina ogórki. Potem zapala papierosa, dostaje smsa od kumpla z zespołu, mówi do mnie: masz pozdrowienia. Opowiadam mu, jak minął dzień. On mówi, gdzie gra w przyszłym tygodniu; kiedy ma próby a kiedy zgrania w studio. Tematy, jak zwykle, nigdy się nie kończą; mój śmiech wybrzmiewa pod sufit najczystszą barwą radości.

Dwa i pół tysiąca kilometrów nie istnieje; rozum przestał istnieć już dawno.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „odległość rozumu

  1. D. pisze:

    No cudnie, przyjezdza czy nie?
    Nie mam polskich znakow, ale za to sa greckie :)

  2. D. pisze:

    Oj coś mam dziś na Marię Mene, oglądam clipy…buuu zadzwoń jak wrócisz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>