Miesięczne archiwum: Listopad 2007

finito

- Dlaczego, do jasnej cholery, jesteś w Warszawie ? – pyta mnie wściekle przez telefon Dumbo. – Bo chciałam- mowię bez emocji. Daniel od lat byl jedyną osobą, przy której odczuwałam bezpieczeństwo i dlatego uciekam do niego. W domu, od … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

do porzygania

Na ulicy płatki śniegu przylepiają mi się do twarzy. W domu najpierw piję tempranillo a potem mleko z masłem i miodem. Smak dorosłości i dzieciństwa jeden po drugim, do porzygania. I cały czas właśnie tak – dzieciństwo i to, co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy