Miesięczne archiwum: Październik 2006

wichrowe wzgórza

Podobno w Polsce już przymrozki a tu po ciepłym dniu rześka, chłodna noc z idealną połówką księżyca, super granatowym niebem i diamentowymi gwiazdami. Wiatr rozwiewa liście i kołysze głowami palm. I tak sobie myślę, że jest w tym sporo piękna. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

(s)pory roku

Błyskotliwa rozmowa z taksówkarzem: – How do you say in Ireland: autumn or fall? – Winter. Wszyscy taksówkarze w Limerick to idioci, ale ten jeden miał poczucie humoru.

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

kolejna irlandzka doba

Skurcz spod serca biegnie podskórnie do oczu, by wylać się strugą na powierzchnię. Sen jest ulgą od bólu, praca jest musztrą dla umysłu; chodzi o to, by dyscyplinować wówczas ciało. Nie mogę pracować jednak więcej, niż mi na to pozwalają; … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

Eire

Miałam wolne, poszłam na spacer. Wilgotny wiatr przyniósł znad wzgórz zapach palonych liści i pieczonych ziemniaków. Za tydzień jest Samhain, celtyckie święto, ostatni w roku sabat. Dotarłam na wyspę Celtów akurat, kiedy moja moc gaśnie. A przecież najbardziej na świecie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

poison

Byłam w sklepie, kiedy Tomek zszedł do dziewczyn do kuchni i powiedział: – Słyszałem głos Fruta, jest tutaj? – Nie, nie ma. Ale skoro ją tak słyszysz, to może masz jakieś ciągoty do Fruta? – Taaak. Ja bardzo lubię owoce. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

brak miłości

Zredukowałam życie do pracy, internetu i snu. A sny coraz dziwniejsze, biorą mnie w nich za rękę osoby spotkane lata temu albo wczoraj w pracy; przytulam się do cudzego ciepła i nie chcę się budzić; a kiedy już się budzę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

jungle o’riarda bar, kudos bar

Kiedy pierwszy raz w życiu stanęłam za barem Somsiad z Lewa, w odpowiedzi na moje: „nic nie wiem o barze, musisz mi pokazać, masz pecha”, odpowiedział lakonicznie „Nie. To ty masz pecha”. Dorro była bardziej przyjazna: „umiesz lać piwo, to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

animizacje animalizacje animozje

Śniła mi się przedwczoraj wielka kotłownia, pełna łańcuchów, w której siedziały dwie oswojone pantery. Ostatniej nocy miałam sen, że komentator Ogień, zwany również walącym deklem (?) ściął mi część włosów a z reszty uformował mi takie jakieś psie uszy. Mam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

od kilku dni

Przez pierwsze dwie godziny po zażyciu tabletki zalega we mnie cisza. Potem idę do pracy. Euro stało się jednostką czasu.

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

zjazd

Trzy płaczące kobiety w kuchni. Dominika do mnie: – Frunia a może byśmy wreszcie odwaliły się od tych facetów i zajęły sobą? Nie była to jednakowoż propozycja związku.

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy