Miesięczne archiwum: Sierpień 2006

personifikacje. perso-non-fikcje

Łódź jest piękna jak seksowna brunetka, z którą siadasz przy stoliku w Kaliskiej. Zachwyca elokwencją, przyjazną energią, promienną otwartością. Jest w niej urok fasad, tajemnica architektury, szalona filmowa dekadencja, pozór konkretu. Historia pełna emocji; zgromadzone przez lata dramaty i sensacje. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

w szponach Spraw Przeszłych.

Zbieram kawałki siebie po całej Łodzi. Może pozbieram się na tyle, żeby jeszcze porządniej wyjechać i o niczym Tutejszym już nie pamiętać. Chciałabym sobie amputować fragment pamięci.

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

mądrości po latach

‚Uspokój się. Masz prawo zachować milczenie. Wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie’ Powyższe wyjęte z programu studniówkowego, jaki wystawiłyśmy z Esterą i Dumbo trzynaście lat temu. I nie sądziłam, że przyjdzie dzień, by potraktować je całkiem serio. Rozpieprzyło … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

mój port

Z jednej strony przyjmuję to z radością a z drugiej z przerażeniem: to miasto nigdy się nie zmieni a w knajpach są zawsze Ci sami znajomi. Czas nie ma żadnego znaczenia. Chodzę ulicami Łodzi, kocham to miasto; rześkość i wieczorny … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

rodzinnie

Moja zatroskana siostra: – A jak ty od nas wrócisz? Wiesz gdzie jest przystanek? Ja, zirytowana: – A czy ty myślisz, że ja w Łodzi od dwóch dni jestem? – No zasadniczo tak – komentuje szwagier. Siostra: – A czym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

wtórna adaptacja

Jestem w Łodzi na tydzień, uśmiecham się do starych kątów przez sierpniową mgłę. I niby wszystko ok, tylko moje mieszkanie jak hotel, w którym znam ustawienie mebli i nic poza tym.

Opublikowano Bez kategorii | 21 komentarzy

trigger off

Pierwszy raz od bardzo dawna. Lęk. Do szpiku kości. Bo wszyscy wiedzą, że jak się lata wysoko – można kiedyś spaść.

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

Tinek

Wiecznie się snuł po Łodzi. Pamiętam go w słońcu, w deszczu, w śniegu; z bezpłatną gazetą pod pachą, zimą bez kurtki, latem w swetrze. Miał chyba koło sześdziesiątki, znali go w każdym pubie w mieście. Anglik, właściwie Walijczyk, który zamęczał … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

granice czasu

Chwile ulatują jak alkohol – jutro już będzie za późno, by poczuć moc i aromat; kostki lodu znów będą wodą; ten drink nie zawróci mi w głowie. Nie ma jedynej rzeczy dookoła, która byłaby constans, Niezmienne Trwanie jest zaprzeczeniem ewolucji, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

anything

Anything you want – you got it. Taka piosenka jest. A Ester mówi, że to o mnie. I robi mi zdjęcia.

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy