intensively

Jest koniec dnia, jedenasta, schodzi ze mnie cała intensywność długiego weekendu:

- w piątek wieczor jam session
- w sobotę spacer po downtown, zakupy w H & M, wieczorem występ Siri, Hinduski, taniec narodowy, coś pięknego; w drugim secie taniec flamenco, w trzecim miks flamenco z tancem hinduskim. Przepiękna muza, odlot, odlot. Powrot metrem poznym wieczorem, skok w samochod, urodziny Estery w Cafe Lura.
- w niedzielę wypad na gejowskiego grilla, gdzie spotkałam Polaka; byłam jedyną dziewczyną poza matką ktoregoś z chłopcow; tylko dwoch panow z trzydzydziestu nie bylo homo. Wieczorem kolacja z Romanem i Moniką w meksykanskiej knajpie, zakonczona nasiadową u Arona
- w poniedziałek impreza między pierwszym a ostatnim piętrem, cały budynek gości, w tym Siri, poza nią większość to nauczyciele: literatury angielskiej, muzyki, historii, francuskiego. I znow, przez wiele godzin byłam jedyną Polką. Afrykanskie żarcie, grilowane krewetki, ananas w sosie imbirowym. A teraz spać, spać… Refleksje kiedy indziej. Albo nigdy. Może czasami warto zacząć żyć a nie się tylko zastanawiać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „intensively

  1. Anonim pisze:

    moze czasem
    trzeba sie
    zastanowic
    jak
    sie zyje?

    (tak na opak)
    ;)

    ogien.

  2. Kasik pisze:

    Prowadzisz nietuzinkowy tryb życia. Do takiego trzeba być po prostu stworzonym. I mieć power. Czasu mi brak, ale czytam, komentarze też. Pozdrawiam

  3. D. pisze:

    To byl najfajniejszy mail jaki od Cie dostalam dziewszynko :)
    Mam nr. lece do sklepu kupic international do Stanow…well i’ll call u later definietly xxx
    bye!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>