pies (ogrodnika)

Tuląc głowę sznaucera Estery pomyślałam, że nie dziwię się, dlaczego tylu bezdomnych znajduje sobie psy.

..trzeba umieć tracić, myślę, trzeba umieć dać odejść temu, co juz miało miejsce
w przeszłości i nie zadziałało. Z niektórymi ludzmi nie powinnismy w ogóle wchodzić w relacje; nie można mieć wszystkich i wszystkiego.. trzeba umieć tracić
.

Uczę się. Tak.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „pies (ogrodnika)

  1. dada pisze:

    Co było, to było. Nie ma co rozpamiętywać przeszłości, teraźniejszość i przyszłość jest najważniejsza, bo to co było dało się już przeżyć;-)

    Pozdrawiam Fruzia ;-)

  2. cymon ancy-mon pisze:

    bosze…dlaczego akurat dzisiaj…?tracic…odejsc…bu.

  3. Anonim pisze:

    zycie
    nie przyjmuje
    pustki
    nic nie tracisz
    tylko
    wybierasz

    ludzie bezdomni
    uciekaja od
    ludzi
    pies jest
    cudownym przyjacielem
    ale i latwym
    nie jest
    sztuka zdobyc w psie
    przyjaciela
    lecz w czlowieku

    ogien.

  4. outofwords pisze:

    widzisz..? czasem gadasz z sensem

  5. Anonim pisze:

    adekwatnie
    do twojej
    notki ;)

    ogien.

  6. limetka pisze:

    Jak mnie ta notka przygnębiła :( Życzę Ci, żebyś nauczyła się tego, czego ja nigdy nie umiałam…

  7. outofwords pisze:

    a zebys wiedziala jaka ja jestem przygnebiona :( u mnie wlasnie budzi sie swit, staw pod blokiem tonie we mgle. buziaki.

  8. Anonim pisze:

    a na
    pietrynie
    slonce ;)

    ogien.

  9. Anonim pisze:

    ale pasta
    z lososiem
    w presto
    fuj:(

    ogien.

  10. Judytta pisze:

    Trzeba umieć albo przynajmniej się starać.

  11. Edi Ann pisze:

    :) Witaj Tłuczku… ;) sorry, ze sie nie odzywalam dlugo ale zasowam z pracą jak maly, lub tez wiekszy porowoz… nie za bardzo wiem co z tymi odpowiedziami na gg, bo nie umiem odpisywac na smsy z gg. Dostep do netu mam dopiero od 3 dni i ciesze sie, bo nareszczie moge cos napisac. Generalnie widze ze jestes zadowolona w tych Stanach.. to b. dobrze! To bylo wiadomo od poczatku, ze sie tam odnajdziesz.. Ja zapierd…. w strasznym tempie, caly czas siedze z nowymi kawalkami po parenascie (!) godzin dziennie, poprawian texty i vocale, no i pije – bez ustanku, juz nawet nie wiem co to kac (to chyba nie za dobrze). . . U mnie wiele tzw. „Kwiatów”, tzn rzeczy niespodziewanych i szokujących! oj Fru, jak Ci powiem…. ;) Musisz podac mi smsem swojego maila, to jak bede znow u rodzicow, to Ci cus nicus drapnę ! Ja tez poczzekam na jakiegos Frut-owego mailika od Ciebie STARUCHO!!! calusy Gwiazdko..:*
    PS – co do tego, ze z pewnymi osobami w ogole nie powinnismy wchodzic w relacje, to sie zgadzam.. miauuuu!

  12. chwilowo_weronika pisze:

    ja tez sie staram nauczyc, ale cos we mnie strasznie sie broni.

  13. outofwords pisze:

    Racza natura, niestety :(

  14. outofwords pisze:

    fajnie Cie tu widziec Malpo. Skrobnij maila, ja tez skrobne :) buzia.

  15. outofwords pisze:

    trzeba sie zmuszac do starania

  16. dumbo pisze:

    Frucie, piszesz rzeczy, o których rozmawiałyśmy 100 lat temu, bardzo 100. Odnalazłam klimat z tej notki w zeszycie. w pierwowzorze bloga. po co przerabiac jeszczeaz to co już było? i dlaczego do kurwy nędzy znowu dopada cię depresja? – to tak apropos następnej notki.
    ???????????

  17. Judytta pisze:

    I z tym się zgodzę że trzeba się zmuszać do starania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>