Miesięczne archiwum: Kwiecień 2006

unfortune cookie

Jeszcze się nie zaczęło a już się skończyło. Już nie pracuję w kafejce. Stany to miejsce gdzie wszystko się dzieje trzy razy szybciej. Może powinnam ponownie kupić chinszczyznę i znalezć w środku napis ‚start searching forever’, albo, czepiając się słów … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

fortune cookie

Znalazłam dwadzieścia dolców na ulicy a wieczorem za pięć kupiłam wielką porcję chińszczyzny. Wróżba z ciasteczka szczęścia brzmiała: Stop searching forever. Happiness is just next to you. Skoro szczęście jest przy mnie i mam przestać szukać, muszę się rozejrzeć, pomyślałam. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

jak śliwka w kompot

Po zmroku wychodzę z psem, długa spódnica, sandałki; rześkie powietrze znad stawu oplata łydki po upalnym dniu. Za rogiem drewniane domki w wieczornym świetle ogrodowych latarni rozsiane nieregularnie wzdłuż Plum Grove. Śliwkowy zagajnik. Sielanka. Nie chcę żadnych złych myśli. Nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

luźne zapiski

Czuję się o wiele bardziej wolna niż kiedykolwiek, mimo uzależnienia od Nie Moich Aut bez których trudno się przemieszczać. 40 mil między Schaumburgiem a Chicago to droga pokonywana czasem kilka razy dziennie. [...] kiedy jest się tutaj, Polska staje się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

tłusty czwartek choć nie święta. żadna z nas.

Rozmnażamy się z Esterą przez pączkowanie. W Donkin’ Donuts. Po napisaniu tego powiedziałam: – i znowu nas nikt nie zrozumie i nie będzie komentarzy. Dobranoc.

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

puste domy

W amerykanskim domu, który sprzątałam widziałam zdjęcia zony, która odeszła zostawiając mu synka. On zrobił mu kolejkę jezdzącą pod sufitem, na specjalnym podescie z pokoju do pokoju. Dwa rasowe koty krązyły niespokojnie. Dom zionął pustką, po kątach zalegala rozpacz.. Jesli … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

palma

Zarabiałam już na życie śpiewając i tancząc. Byłam sprzedawczynią, pismakiem, barmanką. Pracowałam prawie sześć lat w Wyborczej, nafaszerowana strategiami sprzedaży i cudzymi obsesjami. A teraz będę sprzątać domy. I dobrze mi z tym na razie, dopóki nie stwierdzę, że wystarczy, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

fragmenty dnia

20 dolców zgarnięte z karaoke w Polskim klubie nie rekompensuje strat moralnych, chciałoby się rzec. Tamtejsza Polonia wygląda jak miks wiejskiego wesela z łódzkim Port Westem. Wyjątek stanowi Toja i jej paczka. Odwozimy mamę Marcina na O’Hare, lotnisko pełne dziwnych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

coś z niczego

Marcin przywiózł truskawki z Kaliforni pachnące polską łąką. Oglądamy wieczorem ‚Prostą Historię’ Lyncha, ja po raz (chyba) dziesiąty, choć stąd ją widzę inaczej. Malutkie miasteczka Iowy i Wisconsin jak pejzaż za rogiem. Alvin Straight mówi, że najgorsza w starości jest … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

jestem

Zamieniłam dzień z nocą albo też noc z dniem. Jestem w Stanach, nieco odmiennych niż ostatnio. Po długich tygodniach rozczarowań i bólu doznaję prawdziwej, czystej ludzkiej dobroci. Jeździmy z Esterą samochodem, amerykańska prowincja jak obrazki z filmów, drewniane domki z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy