chlip chlip, trzeba by clip

Myślę nad tym już kilka miesięcy. Zastanawiam się, jaki powinien być. Bo z czym właściwie kojarzy się ‘you weren’t careful’? Koledzy z zespołu powiedzieli,
że z czymś baśniowym i taka powinna być koncepcja. Ja wiem z czym się kawałek kojarzy mnie. Każda emocja obecna w chwili pisania jest ciągle żywa, mimo upływu czasu. Ale akcentów baśniowych w tym ani trochę.. Bo w baśniach, proszę państwa, wygrywa dobro, bo w baśniach jest przesłanie, a nie proza życia, nie jakieś albo-albo.. zresztą.. sama nie wiem.. Jeśli rzeczywiście wydam tą płytę, jeśli rzeczywiście się uda, to… happy end w postaci piosenek w radio może zakrawać na bajkę…
To oczywiście również coś za coś, w kontekście całego mego życia…ale. ale. Czy ja wierzę w bajki..?

Czy ktoś ma jakąś wizję klipu?? Czy ten kawałek z czymś się kojarzy? Ja mam pewien pomysł, ale na razie nie powiem.. Może powinnam rozpisać konkurs??

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „chlip chlip, trzeba by clip

  1. cymon ancy-mon pisze:

    a nagroda jaka bedzie???-)))

  2. Satine pisze:

    A ja widzę ten klip w takiej tonacji, jak to zdjęcie na stronie.

    Pierwsze słowa. I sylwetka idącej kobiety.
    Za jedną z tych bram, kryje się wejście do kawiarni. Tam kieruje swoje kroki. Siada przy stoliku.
    Patrzy na ulicę przez szybę. Pada deszcz. Widać na jej twarzy emocje i uczucia, jakie nią targają. Filiżanka postawiona przez kelnera, pozostaje nietknięta.

    Kiedy wychodzi, zdecydowanym rychem bierze z oparcia krzesła płaszcz. W zanikającym już deszczu przechodzi kilka kroków i strząsając z płaszcza krople, prostuje plecy.

    „I belive that someday I would clean up my way…”

  3. karmelowa pisze:

    tylko tyle, ze ja tez nie widze clipu w tonacji basniowej.
    zupelnie prywatnie, ale wcale teho klipu nie polecam, widzé ten clip mniej wiécej tak: jest para, zyjá razem, ale obok siebie, wlasciwie nie wiadomo czy faktycznie sá razem fizycznie czy to tylko zludzenie.
    a ona zasypia na wielkim lozkQ w pozycji pólembrionalnej.
    buahaha- pisze oczywiscie o..:-/

  4. somsiadzlewa pisze:

    to łatwizna. Luksusowe samochody (ale bardziej niz czerwona torpeda), fajne, prawie nagie laski, przyspieszone zdjęcia ruchu ulicznego… łatwizna

  5. dumbo pisze:

    z koncertem.
    nie wiem czyim – może ich. ty w tłumie, gdzieś w tle Lynch i Piotrkowska, krzywizna rzeczywistości, oni grają twój kawałek :) – potem samolot, palmy i śnieg nad pustą plażą w tropikach. Wiesz, baśniowość tego kawałka polega na tym, że w ogóle się wydarzył:)

  6. outofwords pisze:

    nagroda pocieszenia krem do golenia.

  7. outofwords pisze:

    czerwona torpeda ma całkiem filmowe nazwisko. Redford :) Probek Redford :)

  8. Anonim pisze:

    drugi kawałek – pociąg.
    niekoniecznie pośpieszny relacji łódź – warszawa i ja w pociągu w roli wiecznego statysty :)

  9. outofwords pisze:

    dzięki!!

  10. dumbo pisze:

    hihi, co dzięki, wykładaj kasę, to ci Lyncha zatrudnimy do realizacji i b edziesz miała klipa w stylu Muchilland:)

  11. khan-goor pisze:

    video killed the radio star
    video killed the radio star!

  12. Satine pisze:

    A jaki jest Twój pomysł, hmm…? :)

  13. outofwords pisze:

    marionetki. lalki. kiedyś rozwinę ten wątek :)

  14. D. pisze:

    Przepraszam bardzo ale dluzej nie moge tego ukrywac:kocham somsiadazlewa.

  15. somsiadzlewa pisze:

    mam dość krycia się z tym, podpisuję się pod tym co napisała D. – też go kocham.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>