closed brzmi podobnie do klozet

Widziałam „Skazanego na bluesa” Wczoraj. I cóż.. piosenki Dżemu oraz postać Ryśka stanowią dla mnie ważną część pejzażu, na tle którego dorosłam. Ale, jestem dość surowa. I podczas oglądania zadałam sobie pytanie, ze złością, a jakże. Czy, żeby zostać zauważonym i zapamiętanym trzeba zaćpać ryja, zwalić wszystkie niepowodzenia na trudne warunki życia i nieprzystosowanie a na końcu najlepiej zginąć tragicznie.. ?

Najpewniej tak.

Doszłam do punktu, w którym chciałabym sobie pokrzyczeć i wyżalić się bardzo, bardzo. Na tym blogu. Ale nie wiem, czy umiem. Nawet nie wiem, kto tu zagląda.
W końcu „wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie”..

Był taki czas, kiedy otoczenie miało mnie dosyć, bo się nad sobą użalałam. Dawno, dawno temu to było. Dumbo, chyba tylko Ty wiesz o czym mówię, bo nikt inny tego nie pamięta.. Zbyt dawno.. Ale potem wzięłam się w garść. I dopiero teraz widzę,
że w dużej mierze.. że doprowadziło to po latach i doprowadza nadal..
do zamknięcia się w sobie.

bo po co truć komuś dupę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „closed brzmi podobnie do klozet

  1. Krzyś pisze:

    moja droga
    użalanie się nad sobą to bardzo przyjemna forma spędzania wolnego czasu
    jeśli masz ochotę to do dzieła
    nie zadawaj pytań po co komu truć dupę, bo to bez sensu.
    jak ktoś będzie miał dość słuchania to zatka watą uszy i po bólu, a jeśli masz potrzebę oppisania to przypominam ci, że to twoj blog i możesz robić co chcesz i nie ma większego znaczenia kto to przeczyta.
    pozdrawiam

  2. kika pisze:

    Sny też są dla mnie ogromnie ważne, często mam sny które sprawdzają sie w realu i te umiem rozpoznać.Najbardziej kocham te kolorowe, wtedy wiem,że czekają mnie piekne dni i tygodnie. Odziedziczyłam to po matce, ale mam silnego neptuna i duży potencjał podświadomych reakcji, których sama do końca nie rozumiem.
    Rysiek jest moim bratem astralnym.Wiem o tym.
    Przyśnił mi sie gdy Beno Otręba w styczniu zginął w wypadku.
    Powiedział mi wtedy,że już jest „czysty” i nie bierze…
    i drugi raz właśnie na premierę filmu „Skazany na bluesa”.
    Jestem dużo młodsza od Ryśka, ale nasze „punkty zwrotne” w życiu były prawie w tym samym czasie.
    Kiedy ja sie urodziłam – on miał Komunię św.
    Kiedy jemu sie urodził syn -ja wychodziłam za mąż.
    Kiedy ja urodziłam dziecko – on pare dni poźniej umarł….
    Dużo było tych momentów.
    Nawet nie zdążyłam sie z nim pożegnać, a był taki ważny w moim życiu.Tyle mi dał, w zamian nie prosząc o nic!
    Zresztą z moim ojcem też sie nie pożegnałam jak umierał.
    Jakos tak sie składa w moim życiu,ze wszyscy mężczyżni których kocham, prędzej czy później odchodzą…
    No cóż,taka karma…
    A Rysiek umierał, gdy tranz. pluton wchodził na saturna w 4 domu, a tranz. saturn zblizał sie koniunkcją do jego marsa w 8 domu w rybach.
    Mars w rybach i jeszcze w 8 domu…Wyobrażasz sobie?
    To dlatego te narkotyki,
    uzywki, alkohol itp
    Skąd On miał czerpać siłe przy takim marsie??
    Spójrz na Ozziego Osbourna- mars w koziorożcu i jeszcze w koniunkcji z jowiszem i ksiezycem!TAKIEGO TO NAWET CZOŁG NIE PRZEJEDZIE, BO BEDZIE SIE BAŁ.
    Czasami z wściekłosci chce mi sie wyć…dlaczego tacy ludzie muszą odejść z tego świata??
    Ale ja wiem,że my sie z Ryśkiem jeszcze spotkamy…nie w tym życiu, ale następnym napewno…
    A narazie muszą mi wystarczeć spotkania we śnie.

  3. Marlena Katarzyna pisze:

    Żal się kochana, Żal. Tego Ci nikt nie zabroni, a kto nie będzie chciał tego czytać, ten nie przeczyta.
    A faktycznie tak już jakoś się zdarza w Życiu, że czasem trzeba zrobić z siebie strasznego debila, albo stoczyć się do samego piekła, żeby ktoś Cię zauważył, niekoniecznie w działalności artystycznej. Nie wiem z czego to wynika. Najtrudniej jest chyba zauważać innych. Najłatwiej jest tylko zauważyć siebie. Taki już jest człowiek; egoista… Czasem to bardzo boli. Kiedyś zobaczę ten film. Choć troszkę brakuje mi odwagi, bo to oczym śpiewał Rysiek w pewnym sensie jest mi cholernie bliskie i na pewno przywoła falę wspomnień, niekoniecznie dobrych.
    Krzyknij coś Fru!

  4. dumbo pisze:

    kochany Frucie, wzięcie się w garść dobrze ci zrobiło,nie zamknęłaś się w sobie, wręcz bym powiedziała, że otworzyłas się – owszem pamiętam czasy, kiedy oprócz dołów i pisania przepięknych ale smutnych wierszy – w których zasze doszukiwałam sie czegoś optymistycznego:)- nie robiłas tych wszystkich rzeczy, pozwalających na kontakt ze światem szerokim. Wiesz o czym mówię – nie miałaś kółka astrologicznego, (oprócz mnie wiernego-laickiego słuchacza i rogala, nie było stada pokrewnych dusz). Nie śpiewałaś na koncertach – twoje teksty znało wąskie grono; nie nagrywałaś w studio.To jest szeroki przekaz moja droga. Blog też nie jest raczej formą skrytości. Tym bardziej, że raczej mało jestes anonimowa. Wiem natomiast skąd się bierze chęć poużalania się nad sobą. Wiem, bo 10 lat pisałam pamiętnik. Bo przecież kiedyś się pisało pamiętniki a nie blogi. I wiem, że rozważania i zapiski dla siebie obok siebie i poza sobą skłaniaja do sentymentalnego bredzenia. Jeśli jestes zamknięta w sobie teraz, to przypomnij sobie jaka byłas kiedyś (kiedy siedziałas w klasie nr 15 a z radiowęzła poszedł tekst o układance i wspólnym łożu degradacji), przyponij sobie. I nie bredź. Kocham cie Fru i przyjdź dziś do drzazgi wieczorem.

  5. dumb oł:) pisze:

    i jeszcze myślę sobie że takie filmy przypominające nam o tej zajebistej wczesnej młodości też powodują chęć pokrzyczenia. TYlko pamiętaj Fru, że ty spełniasz swoje marzenia.:):)I – jak to napisała ostatnio D. – GO ahead girl!!!

  6. yours pisze:

    trucie komus dupy bywa dobrą odtrutką własnej duszy

  7. Yo pisze:

    uważam też, że trucie dupy jest lepsze niż trucie środowiska naturalnego, chociaż w pewnym sensie dupa do niego należy.

  8. Yo pisze:

    i w końcu – uważam, że dupy właśnie po to zostały wymyslone :)

  9. kika pisze:

    Sorry, umarł nie Beno Otręba, ale Paweł Berger.

  10. Kamyk pisze:

    …co ja się będę powtarzać, i tak wiesz… przeszłam to samo… ot, mnie męczy już moje zamknięcie.. chciałabym się otworzyć, ale… śmieszne, ale zapomniałam, jak to się robi…

  11. Nika pisze:

    Ja pózno wpadam, bo komentarze wlasciwie zawarly. Ale co tam- napisze sobie
    BREDZ
    Placz
    Marudz
    Mam Przyjaciólké- jest w trudnym momencie zycia- czasami mam wrazenie, ze nie zniosé Jej marudzenia, placzy, dolów- i wtedy ja dajé sobie prawo aby na moment zniknác. Ale wracam- nie dlatego, ze czujé, ze POWINNAM, ale dlatego..ze Já kocham. I Ona tez jest obok gdy sie kulé;)Do poniedzialku, mam nadziejé :))

  12. D. pisze:

    Eeeeee tez mi nie fajnie jakos dzisiaj, smutno mi.Zapalilam kadzidlo, co nie czesto robie i slucham „llorando” i tak mi Cie i Majki brakuje :( i patrze na tego biednego Araba co on nic nie kapuje…eh

  13. blue pisze:

    krzycz ile wlezie!:))

  14. sepulka pisze:

    u mnie takie „nie trucie…” zaowocowało cynizmem. brzmi znajomo…

  15. of-mice-and-men pisze:

    jak klozet brzmi raczej closet, nie closed.

  16. Satine pisze:

    Ja tu zaglądam. :)

    Wiem, że wcale nie jest łatwo się wyżalić. Mam bardzo podobne podejście do tematu. I jednocześnie świadomość tego, że wyżalenie się bardzo pomaga…

  17. Joanna pisze:

    NIezależnie od tego, że mam poczucie stania w rozkroku nad przepaścią to bardzo się cieszę, że Cię dziś spotkałam.
    A przepaścią się nie przejmuję bo po prostu coś z nią zrobię, jakoś oswoję. pozdrawiam i całuję, czekam na tete a tete J.

  18. outofwords pisze:

    racja. ale nie wpływa to na fakt, że im więcej słów kojarzy się z klozetem, tym większy kibel w nastrojach de facto..

  19. maszka pisze:

    Wiesz, Fru Kochana, chetnie uzyczylabym Ci swoich uszu do powyzalania sie, a pokrzyczec sobie moglybysmy razem, bo fantastycznie sie razem wrzeszczy. Szkoda, ze na razie to sie nie da zrobic…
    W kazdym razie z pewnoscia osob chetnych jest wiecej. I to tych na wyciagniecie reki.
    Sciskam Cie serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>